DARMOWA DOSTAWA DO PACZKOMATU OD 200 ZŁ

Pediatra na wagę złota. Brakuje specjalistów w szpitalach

Pediatra na wagę złota. Brakuje specjalistów w szpitalach

Co piąta placówka medyczna w Polsce zgłasza problem z pozyskaniem pediatry, anestezjologa lub lekarza chorób wewnętrznych. Pediatrów brakuje aż w 23 proc. polskich szpitali.

Agencja rekrutacyjna Manpower zbadała w tym roku dokładnie niedobory kadrowe w polskich placówkach medycznych. Okazuje się, że aż 72 proc. z nich szuka pielęgniarek do pracy, 68 proc. szuka lekarzy, a 13 proc. chce zatrudnić położne.

Lekarzy jakich specjalności brakuje w Polsce?

Najbardziej brakuje pediatrów, na drugim miejscu wśród poszukiwanych pracowników są lekarze chorób wewnętrznych, na kolejnym: anestezjolodzy. W pierwszej dziesiątce znajdziemy również specjalistów chorób płuc, neurologów oraz ginekologów. Według analiz, braki kadrowe wśród lekarzy tych specjalności powodują znaczne wydłużenie oczekiwania na świadczenia medyczne.

Pediatrzy, lekarze chorób wewnętrznych, anestezjolodzy – to najbardziej poszukiwane spejalności

Luka pokoleniowa wśród lekarzy

Kontrole NIK wykazują również problem z powiększającą się luką pokoleniową wśród lekarzy. Ponad połowa lekarzy, którzy dziś leczą Polaków, to osoby po 45 roku życia. Problemy kadrowe w szpitalach to przede wszystkim problem mniejszych miast. Oznacza to tzw. lukę pokoleniową. Jest grupa lekarzy bardzo młodych i duża grupa lekarzy w wieku przedemerytalnym. Luka pokoleniowa najboleśniej jest odczuwalna w pediatrii.

Szacuje się, że w Polsce brakuje aż 68 tysięcy lekarzy

Zbadano również, ilu lekarzy przypada na 1000 mieszkańców w Polsce. Współczynnik ten wynosi 2,4. To najniższy współczynnik w Europie. Średnia w państwach europejskich wynosi 3,6.

Choć źródła problemu upatruje się w systemie, to, jednak niebagatelne znaczenie mają dwa problemy. Jeden to emigracja lekarzy, pielęgniarek oraz innych zawodów medycznych za granicę. A drugi to fakt, że polskich uczelniach medycznych kształci się wielu obcokrajowców, którzy po zdobyciu wykształcenia wracają w rodzinne strony. Możliwe, że pewną szansą dla polskiego systemu będzie przyjęcie lekarzy i innych specjalistów z Ukrainy.